Odpust 3 maja
„Maryjo Królowo Polski; Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”
Dzień 3 maja 2026 roku powitał nas o poranku przepiękną pogodą. W Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski przeżywaliśmy odpust ku czci naszej Królowej. Już przed godz. 6 rano pielgrzymi przybywali do świątyni, aby wyprosić w tym świętym miejscu łaski u Matki. Kazania w tym dniu głosił Przełożony Krakowskiej Inspektorii Salezjanów ks. Dariusz Bartocha. W homiliach przypomniał, że to Maryja sama upomniała się o tytuł Królowej Polski Włoski jezuita o. Juliusz Mancinelli w 1608 roku, modląc się w Neapolu, usłyszał słowa Maryi: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to Królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam”. Objawienie to uznaje się za początek tytułowania Maryi Królową Polski. W 1610 roku, mimo sędziwego wieku, Mancinelli pieszo przebył drogę z Neapolu do Polski, by poznać naród, który Maryja tak bardzo umiłowała, i przekazać królowi Jej przesłanie. Podczas pobytu w Polsce Mancinelli miał widzenie Matki Bożej, która powiedziała: „Jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi”. Było to w Krakowie, w miejscu szczególnie bliskim sercu Polaków. Na pamiątkę objawienia o. Mancinelliemu i jego misji w Krakowie, na wieży Kościoła Mariackiego zainstalowano koronę, która do dziś przypomina o Maryi jako Królowej Polski.
Dla Salezjanów ten rok to radość z wyniesienia na ołtarza 9 współbraci męczenników II wojny światowej. Beatyfikacja dziewięciu salezjanów, wychowawców i męczenników, jest publicznym uznaniem ich świadectwa wiary, które okazało się silniejsze niż przemoc, strach i śmierć. W realiach totalitarnej nienawiści II wojny światowej pozostali wierni Chrystusowi, Kościołowi i swojemu salezjańskiemu powołaniu aż do końca. Ich życie i męczeństwo pokazują, że wiara nie jest ideą, lecz decyzją, która w chwilach próby domaga się odwagi i wierności.
Wielu pielgrzymów korzystając z pięknej słonecznej pogody przybywało pieszo z okolicznych miejscowości idą przez góry, z Bielska, Brennej, Górek, Godziszki, Rybarzowic i innych miejscowości. Tradycyjnie parafianie wraz z ks. proboszczem z parafii św. Jana Chrzciciela z Brennej przybyli wraz z orkiestrą idąc przełęcz Karkoszczonka.
Składamy serdeczne podziękowanie wszystkim, którzy pomogli w jak najlepszym przeżyciu duchowym tej uroczystości.