Święta Bożego Narodzenia 2025
Boże Narodzenie - święta, prezenty, choinka i dobrze by był jeszcze śnieg. Każdy ma jakieś własne wyobrażenie, marzenie czy wspomnienie związane ze świętami Bożego Narodzenia.
W sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski na Górce w Szczyrku każdy dzień rorat zbliżał nas do tych szczególnych dni w roku. Dzieci pilnie przychodziły na Msze święte roratnie, podczas których losowana była figurka Matki Bożej. Dzieci z radością brały ją do domu, by następnego dnia przynieść do kościoła, aby inne dziecko mogło oczekiwać na swoją szansę wylosowania „Panienki” - jak się tu mówi na Maryję. Kiedy pojawiły się schodki i mały Pan Jezus na samej górze to już był ten czas, kiedy nowenna obwieszczała, że „blisko jest Pan”. 24 grudnia ostatnie roraty, zmiana dekoracji, bo i schodki zniknęły i wieniec adwentowy poszedł w odstawkę. Kwiaty „gwiazdy betlejemskie” i żłobek przy ołtarzu świadczyły, że to czas, kiedy czeka się już na pierwszą gwiazdkę, by zacząć wigilijną wieczerzę, wcześniej dzieląc się opłatkiem.
Pasterka w Sanktuarium zgromadziła dużą liczbę wiernych, nie przeszkodził w tym lekki mróz i delikatny śnieg, który spadł tego wieczoru. Ks. Adam Paszek, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił kazanie wniósł Dzieciątko i ułożył je w pustym żłóbku przy ołtarzu. Serca rozgrzewały kolędy i pastorałki śpiewane przez Regionalny Zespół Klimczok. Po Mszy św. na zewnątrz Salezjanie rozdzielali wśród szczyrkowian i gości przygotowane ciasto oraz gorące napoje. Ci co nie zdołali wejść na Mszę św. do wnętrza kościoła ogrzewali się przy ognisku, które płonęło na placu. Ruchoma szopka przyciągała nie tylko dzieci do zatrzymania się dłużej na modlitwie i zrobieniu pamiątkowego zdjęcia czy też filmiku.
26 grudnia po Mszy św. o godz. 11.30 Zespół Klimczok z dużą grupą najmłodszych przedstawicieli dał koncert, który trwał prawie godzinę. Pięknie brzmiały słowa góralskich pastorałek, mówiących o tej ziemi i wierze oraz przywiązaniu do wartości, tak bliskich sercom górali:
W Scyrkowskiej dolinie u stóp Skrzycnego
w bacowskim sałasie coś przedziwnego
Janieli śpiywajom, górole witają Pana swojego
Witoj nom Jezusku w mroźnej krainie,
Twój sałasik cały w śniyżnej pierzynie.
Gwiazda betlejemsko iskrzy się nieziemsko nad Beskidami.
Dobranoc, dobranoc Pon Bódzku mały.
Niekze Ci się przyśni Błozy świat cały.
Bo gwizdki w obłoku z miesionckiem przy boku pousypiały.
lub inna pastorałka przerobiona na beskidzkie klimaty:
„Józefie Stajenki nie szukaj i do gospody nie pukaj”
Tu w Szczyrku pomiędzy groniami
co roku na Ciebie czekamy, bo wiara iskrzy w nas.
Górale oddadzą Wam domy,
swe serca złożą w ofierze,
przed Wami zawsze będą otwarte drzwi.
Oblegane przed świętami konfesjonały, świadczyły o tym, że najważniejsze miejsce, które winniśmy przygotować dla Jezusa to jest nasze serce. Każdy mógł usłyszeć, jakby do siebie skierowane słowa, które aniołowie powiedzieli pasterzom: „Dzisiaj dla was narodził się Zbawiciel”.